Browsed by
Tag: relacja

Proza życia

Proza życia

Niedawno oglądałem film z wyłączonym dźwiękiem. Zadzwonił telefon i była to długa, godzinna rozmowa. Najlepsze jest to, że oglądanie niemego filmu wcale nie przeszkodziło w jego odbiorze. Obrazy jakie pokazywały się przy kolejnych scenach, pozwoliły na streszczenie produkcji jednym zdaniem: „nic nie jest tym, czym się wydaje”. Na mojej twarzy wymalował się gorzki uśmiech, gdy sprawdziłem tytuł filmu. Była to „Proza życia”. Kurwa, ale ze mnie as negocjacji, podniósł się nagle poziom hormonu szczęścia. Warto było kłócić się o darmowe…

Read More Read More

Chłód

Chłód

Obejrzałem po raz kolejny „The Social Network”, film o historii Facebook’a. Jeśli pamiętacie, gdzieś na początku rozżalony Zuckerberg zamiast iść na imprezę, uzupełnia swój blog o obraźliwe posty na temat swojej byłej. Po skończeniu tej ekstrawertycznej orgii, znudzony zaczyna tworzyć serwis warty dziś niecałe 600 miliardów dolarów. Nie jestem może aż tak wkurwiony na otaczający świat i nie umiem programować, ale jest to jakiś pomysł na wigilijne popołudnie. Za oknem niby ciepło, 2 stopnie na plusie, a mimo to czuję…

Read More Read More

Ślady

Ślady

Kilka razy zdarzyło się, że ktoś ze znajomych powiedział „żyjesz wspomnieniami”. Kurwa, jak słyszę coś takiego wysokie ciśnienie staje się jeszcze wyższe. Nauczyłem się nie wdawać w rozmowy, które nikogo donikąd nie zaprowadzą. Nie komentuję, idę dalej. Co do chuja wiesz o mojej przeszłości? Jaki masz obraz? Na jakiej podstawie został zbudowany? Wpisów na fejsie? Wyrwanych z kontekstu rozmów? Proszę Cię. Nie wiesz dokładnie nic o moich ostatnich latach i dojrzałym życiu. Wydaje Ci się, że jesteś. Ale nie obrażając…

Read More Read More

Zawodowe kontra osobiste. 1 – 0.

Zawodowe kontra osobiste. 1 – 0.

Jestem szczęśliwym człowiekiem. Bo jak inaczej nazwać kogoś, kto z otaczających go ludzi i własnych przeżyć może tak łatwo czerpać inspirację? Dziś stwierdziłem, że jeśli pisać, to nie z przymusu, dla systematyczności, a wyłącznie w chwili, gdy pojawi się taka potrzeba. Do niczego się nie zmuszać to zresztą hasło, które w tym tekście powtórzy się nie raz. Do klawiatury usiadłem w ostatnich minutach dnia świętego Walentego. Czy był on impulsem do zmierzenia się ze swymi przemyśleniami? Czy tylko wisienką na…

Read More Read More